W niedzielę w całym kraju przeprowadzono referendum. Polacy odpowiadali na trzy pytania: czy są za jednomandatowymi okręgami wyborczymi, finansowaniem partii politycznych z budżetu, a także czy wątpliwości podatkowe należy rozstrzygać na korzyść obywatela. Ze wstępnych informacji, wynika, że frekwencja w Świnoujściu wyniosła 9,35%.
Nasz reporter obserwował ludzi idących na referendum. To zaledwie kilka, kilkanaście osób na godzinę wchodzących do punktów wyborczych. Aby referendum było ważne, powinna wziąć w nim udział minimum połowa uprawnionych do głosowania.
Wieczorem jedna z osób pracujących w obwodowej komisji wyborczych w Świnoujściu miała pozwolić sobie na głośne wyrażenie niezadowolenia z powodu ludzi przychodzących do lokalu wyborczego. Zachowanie nie zakłóciło wyborów, co najwyżej świadczyło o niskiej kulturze.
PKW poda ostateczne dane o frekwencji w poniedziałek w godzinach popołudniowych.